top of page

Rok wojny w Ukrainie

  • Zdjęcie autora: Wero Zel
    Wero Zel
  • 24 lut 2023
  • 2 minut(y) czytania

To już rok.


Rok strachu i niepewności. Także rok poczucia winy z powodu odczuwania strachu. I niepewności. I apatii. I paniki. I adrenaliny. I bezsilności. I uniesień zwycięstw. I tragedii porażek. I wiary w szybki koniec. I beznadziei braku horyzontu.


Dworzec PKP w Przemyślu, przybywają pierwsi uchodźcy z atakowanej Ukrainy.


Rok poczucia winy z powodu niebycia prawdziwą ofiarą. Rok usprawiedliwiania zasadności swoich odczuć. Rok wstydu i zakłopotania, ale też poczucia ulgi, nawet wstydliwej radości, z bycia daleko, bezpieczną.


Rok bycia emocjonalną oszustką i naciągaczką. Rok chowania się w sobie i przyjmowania dzielnej postawy wobec braku wyzwań. Rok odwagi wobec zagrożeń, które mnie nie dotykają. Rok obawy, że i mnie przyjdzie wybierać między prawdziwą ucieczką a moim fałszywym bohaterstwem.


To już rok pragmatycznych, wygodnych wyborów, które oddalają ode mnie możliwość bycia postawioną przed wyborami tak samo realnymi, jak niemożliwymi. Wyborami, których testu bym nie przeszła. Wyborami, w których łatwo kogoś wspierać, lecz za które jeszcze łatwiej potępiać, a których nawet nie dopuszczam do świadomej analizy. Aby zachować szacunek dla siebie, by nie musieć przyznawać się do słabości. Aby móc dalej sobie radzić z byciem ofiarą jedynie własnej wygody, zdolności wytłumaczenia swojego uprzywilejowania, a przede wszystkim, wiary w te tłumaczenia.


To dopiero rok.


Mówią, że będą kolejne. Dla mnie to kolejne strony zapisane małostkowym kwileniem nad nieutraconą lekkością codzienności, nad wygodnym życiem, nad łatwymi wyborami. Dla nich to kolejne lata wypełnione głodem, zimnem, cierpieniem, śmiercią, beznadzieją. Wszystkim, co wydaje się wyobrażalne, lecz nie jest. Na nasze szczęście.


Pierwsze przejawy wsparcia dla Ukrainy.


Jesteśmy winni i nie zasługujemy na rozgrzeszenie. Winni szczęścia urodzenia się po bezpiecznej stronie granicy, w bezpiecznych czasach. Winni układania sobie życia tak, by było ładne, wygodne, dobre. Winni szukania szczęścia pomimo odczuwania podłości. Winni niegodzenia się na czyjś ból. Winni cierpienia i traum. Lecz także winni pomocy, ciepła, wsparcia, jakie potrafiliśmy z siebie wykrzesać.

Jesteśmy winni, jednak naszą jedyną winą jest bycie ludźmi. Nie potrzebujemy rozgrzeszenia. . Zamiast niego, szukajmy w sobie i w innych siły, by trwać, spokoju, by wytrwać, miłości, by nie zginęła, odwagi, by żyć ze słabościami, wrażliwości, wobec siebie i drugiego człowieka.

Wyrozumiałości, dla siebie.

Pokoju, dla wszystkich.


Życia.


Slava Ukraini! 💪

Wero 💙💛

Komentarze


werozel.jpeg

Dzięki, że tu jesteś!

  • Instagram
  • Twitter
  • Pinterest
bottom of page